Uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej we Wrociszewie w ramach realizacji projektu „Poznaj swoją Ojcowiznę - Mazowsze” wyruszyli wraz z turystami PTTK Warka na 28 rajd „Ku Niepodległości". Dotarli do Schronu kolejowego w Konewce w pobliżu Spały. Główny obiekt kompleksu w Konewce to żelbetonowy bunkier - schron o długości 380 m oraz przekroju ostrosłupa mającego przy podstawie szerokość 15 m i wysokości 9 m, w którym między betonowymi peronami biegnie tor umożliwiający wjazd pociągu. W skład kompleksu wchodzi również stacja pomp do uzdatniania wody oraz chłodnica wody technologicznej. Schrony wybudowane w 1941 przez III Rzeszę nigdy nie zostały wykorzystane zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem. W bunkrach znajdowała się filia zakładów Daimler-Ben, gdzie demontowano uszkodzone silniki przywożone z frontu. Po wojnie wykorzystywane były jako magazyn Centrali Rybnej – Jeleń. Trasa turystyczna „Bunkier w Konewce” została w 2006 roku wyróżniona certyfikatem „Najlepszy Produkt Turystyczny”.
Następnie turyści udali się do Inowłodza, aby zwiedzić ruiny zamku ufundowanego przez króla Kazimierza Wielkiego w latach 1356 - 1366. Funkcją zamku była ochrona komory celnej znajdującej się na brodzie pilickim leżącym na szlaku handlowym biegnącym ze Lwowa przez Sandomierz do Torunia. Od potopu szwedzkiego zniszczony zamek nie był restaurowany przez ponad 300 lat. W XIX wieku zniszczeń dopełniła rozbiórka murów oraz budynków zamkowych, które stały się źródłem kamienia dla okolicznej ludności. Pierwsze naukowe badania pozostałości zamku podjęto dopiero po zakończeniu II wojny światowej w roku 1949. W okresie PRL przygotowano pierwsze plany mające na celu zabezpieczenia reliktów zamku i odbudowy w formie tzw. ruiny trwałej. Planów tych nie zrealizowano z braku funduszy. Od 2007 roku ruiny zamku zostały objęte planami odbudowy oraz rekonstrukcji. Projekt realizowany został ze wsparciem finansowym Unii Europejskiej. Blisko ruin znajdowała się ścieżka dydaktyczna, poświęcona Julianowi Tuwimowi, który to tu, do Zakościela przybywał dla podratowania zdrowia. Turyści mieli okazję przypomnieć sobie wiele znanych utworów. Dowiedzieli się, że „gratulacje, to najuprzejmiejsza forma zawiści, a pchła to owad, który zszedł na psy”- oczywiście według Juliana Tuwima.
Kolejnym etapem rajdu był Szaniec Hubala, znajdujący się blisko Anielina. Po przejściu krótkiej trasy pieszej dotarli do ogromnego głazu. Jest to symboliczny grób. To tu 30 kwietnia 1940 roku zginął major Henryk Dobrzański "Hubal" - pierwszy partyzant II wojny światowej, dowódca Wydzielonego Oddziału Wojska Polskiego, który nie złożył broni i mimo zakazu przełożonych prowadził walkę z Niemcami. Miejsce jego śmierci mieszkańcy okolicznych osad oraz dawni podkomendni oznaczyli okazałym głazem, który później obudowano murem z polnych kamieni w kształcie szańca. Co roku w rocznicę śmierci "Hubala" odbywają się tu uroczystości żałobne. Miejsca pochówku Hubala do tej pory nie odnaleziono. Turyści wysłuchali rysu historycznego przygotowanego przez J. Sikorowską, a następnie zapalili znicze i chwilą ciszy uczcili śmierć żołnierzy.
Nastał koniec wyprawy, pogoda dopisała, humory turystów również. Czas na powrót do szkół. Do zobaczenia na szlaku.
notatka i foto: Mariola Bienias

